Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

miniatura26 maja o godz. 10.00 w naszej parafii rozpoczęła się Msza święta z procesją ulicami miasta.

W homilii ksiądz proboszcz Jarosław Wolski zwrócił uwagę, że źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego jest Eucharystia. Św. Jan Paweł II w encyklice „Ecclesia de Eucharistia” wyjaśnił, co oznacza ów szczyt – nic większego nie mógł Jezus dla nas uczynić, to tutaj śmierć i zmartwychwstanie stają się rzeczywiście obecne. Każda Eucharystia wprowadza nas w życie wieczne, co podkreślała wielokrotnie św. siostra Faustyna, pisząc w swoim „Dzienniczku”: „czuję się tak słaba, że gdyby nie Komunia święta upadałabym ustawicznie, (...) z tabernakulum czerpię siłę, moc i światło”. A Pan Jezus odpowiadał siostrze Faustynie: „ach jak mnie to boli, że dusze tak mało łączą się ze mną w Komunii świętej”. A przecież nie byłoby dzisiejszej uroczystości, nie byłoby tego wyjścia Chrystusa w małym kawałku białego chleba, gdyby nie miłość Boga, gdyby nie miłość, by klęknąć przy tym, który upadł, przy tym, który leży złożony chorobą i cierpieniem, gdyby nie miłość do nas słabych i upadających. Podkreślił to o. Augustyn Pelanowski, pisząc: „miłość którą mamy w Eucharystii to jest uścisk Jezusa, który wylądował z nieba, by nas oderwać od ziemi”.

– Chciałbym, aby każdy z nas, który będzie podążał za białą Hostią, poczuł jak Chrystus ściska go w swoich ramionach i unosi ku niebu – zakończył ksiądz kanonik.

Po Mszy św. procesja z Najświętszym Sakramentem wyruszyła do czterech ołtarzy usytuowanych na Rynku i przy ulicach: Szpitalnej, Ogrodowej i Bytomskiej.

Tekst i zdjęcia: Paweł Mięsiak