Święto prawdziwie sakralnej muzyki

miniaturaKażdy dzień XVIII Festiwalu Ave Maria, który odbywał się od 25 do 28 maja br., przynosił czeladzkim melomanom różnorodne doznania artystyczne, lecz wszystkie - zarówno te ze sfery sacrum, jak i profanum – przepełnione były przesłaniem miłości, dobra i wiary.

Pierwszy wieczór - koncert kameralny inaugurujący festiwal w Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia” z udziałem laureatów międzynarodowych konkursów muzycznych: Hasmik Sahakyan, Aleksandry Opały-Wójcik, Sławomira Naborczyka, Adama Zaremby wraz z towarzyszącą im na fortepianie Mirellą Malorny-Konopką i prowadzącym koncert ks. Pawłem Sobierajskim, zabrzmiał niezwykle w tym poindustrialnym wnętrzu. Urozmaicony repertuar, piękne głosy i perfekcyjne wykonania zachwyciły tłumnie zgromadzoną publiczność, która nie omieszkała wyklaskać kolejnych bisów śpiewających artystów.

Dzień drugi - przyniósł wyczekiwany rokrocznie Turniej Tenorów im. Bogdana Paprockiego w kościele św. Stanisława B.M., podczas którego popisywali się Kamil Bień, Mykhailo Malafii i Emil Ławecki. Turniej tym razem wzbogacony został o głos ... sopranowy Anny Maleszy, a wszystkim towarzyszyła orkiestra Filharmonii Zabrzańskiej pod dyrekcją Sławomira Chrzanowskiego, pełniącego także funkcję dyrektora artystycznego festiwalu. I ten koncert prowadził ks. Paweł Sobierajski, który podobnie jak poprzedniego wieczoru, w „Elektrowni”, włączył się w wykonanie finałowych utworów. Ten dzień festiwalowy dedykowany był wszystkim mamom z okazji ich święta.

Wieczór trzeci - recital wokalistki jazzowej Ewy Urygi zatytułowany „I Trust You Lord” i orkiestry Incedio w najnowszej placówce kultury Czeladzi – w Kopalni Kultury - dostarczył wielu pięknych utworów, rzec można sakralnych, poczynając do renesansowej „Ave Maria” po utwory powstałe ku czci św. Jana Pawła II i Bułata Okudżawy „Modlitwę” i inne z gatunku gospel, w mistrzowskim wykonaniu tej wybitnej artystki. Wokalistkę, w niektórych utworach, swym aksamitnym głosem wspomagała grająca w orkiestrze - córka Oliwia.

Zwieńczeniem festiwalu były dwa niedzielne koncerty.

W samo południe odbył się koncert w kościele św. Stanisława B.M., poprzedzony mszą św. w intencji środowiska lekarskiego, celebrowaną przez proboszcza parafii ks. kan. Jarosława Wolskiego. Zarówno w nabożeństwie, jak i w koncercie muzykujących lekarzy uczestniczyli m.in. dr. Maciej Hamankiewicz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, dr. Jacek Kozakiewicz przewodniczącego Okręgowej Rady Lekarskiej oraz liczni przedstawiciele Śląskiej Izby Lekarskiej. Gościem specjalnym festiwalu był prof. Jerzy Woy-Wojciechowski – honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, miłośnikom piosenki znany jako kompozytor wielu przebojów wyśpiewanych przed laty przez Piotra Szczepanika, Irenę Santor, Jerzego Połomskiego czy Marylę Rodowicz. Zatem w finale koncertu nie mogło zabraknąć znanej piosenki „Goniąc kormorany” dedykowanej Profesorowi, która zabrzmiała w wykonaniu uczestników tego dnia festiwalu: chórów Śląskiej („Cames”) i Warszawskiej Izby Lekarskiej („Medicantus”), orkiestry Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i solistów - lekarzy: Marty Gamrot-Wrzoł, Hanny Marii Zajączkiewicz i Jakuba Sazanow-Lubelskiego pod dyrekcją Beaty Herman. Natomiast podczas całego koncertu w kościele św. Stanisława publiczność mogła zachwycić się pięknymi głosami solistów, jak również wykonaniem „Magnificatu” A. Vivaldiego na chór i orkiestrę.

Natomiast wieczorem, na rynku Starego Miasta wystąpił Wojkowicki Zespól Bluesowy, który tworzą osadzeni w Zakładzie Karnym w Wojkowicach. I właśnie podczas tego koncertu WZB padły najbardziej wzruszające słowa, jakie ktokolwiek wypowiedział podczas tego festiwalu. Gitarzysta Grzegorz Garncarz zapowiadając kolejną piosenkę, zwrócił się ze sceny do swojej mamy, która specjalnie przyjechała na ten koncert, mówiąc: „Mamo, ponieważ nie mogłem złożyć Ci osobiście życzeń z okazji Dnia Matki, teraz patrząc na ciebie, dedykuję Tobie tę piosenkę wraz z moimi życzeniami”...Muzycy z WZB wykonali kilkanaście piosenek poświęconych Matce Bożej i Jezusowi. Za swój występ otrzymali w prezencie od Miasta Czeladź wysokiej klasy mikrofon, który na pewno przyda się im w dalszej pracy artystycznej.Tuż po wojkowickim zespole pojawiła się wielce oczekiwana gwiazda wieczoru Stanisław Soyka, który z zespołem znakomitych muzyków wykonał swoje największe przeboje i obszerne fragmenty przejmującego – zarówno w sensie literackim jak i muzycznym - „Tryptyku Rzymskiego” Jana Pawła II.Tłum ludzi przyjmujący gromkim aplauzem każdy kolejny utwór, włączał się co i raz – pod dyrekcją artysty - w refreny piosenki. Wieczór zakończyły bisy, których, kiedy śpiewa artysta tej rangi, było za mało.

Ostatnie festiwalowe słowa podziękowań dla wykonawców, członków Rady Festiwalu Ave Maria, dyrektora artystycznego oraz wszystkich, którzy byli zaangażowani w organizację festiwalu należały do burmistrza miasta Zbigniewa Szaleńca i współorganizującego to święto muzyki ks. kan. Jarosława Wolskiego, proboszcza parafii św. Stanisława B.M..Dodać trzeba, że wszystkie dni XVIII Festiwalu Ave Maria cieszyły się wielkim powodzeniem wśród melomanów, a organizatorzy już rozważali przyszłoroczną edycję festiwalu. A za dwa lata czeka wszystkich melomanów jego 20. edycja, którą już teraz trzeba powoli planować, chcąc gościć artystów najwyższych lotów.Dodać trzeba, że podobnie jak w latach minionych, Festiwal przebiegał pod honorowym patronatem Biskupa Sosnowieckiego bpa dr. Grzegorza Kaszaka.Natomiast patronat medialny nad tym wydarzeniem objęli: Polskie Radio Katowice, Telewizja Katowice, tygodnik „Niedziela”, miesięcznik społeczno-kulturalny „Śląsk”, portal diecezja.sosnowiec, biuletyn Śląskiej Izby lekarskiej „Pro Medico” i gazeta samorządowa „Echo Czeladzi”.

Zdjęcia: Wiesława Konopelska, Marek Mierzwa