XIX Festiwal Ave Maria – garść refleksji

miniaturaCztery dni odbywającego się w Czeladzi XIX Festiwalu Ave Maria (24-27 maja 2018 roku) dostarczyły tłumnie gromadzącym się podczas koncertów melomanom wielkich artystycznych wrażeń.

Wszystko zaczęło się w Galerii Sztuki „Elektrownia”, gdzie w powstałej specjalnie z okazji festiwalu, przejmującej, modlitewnej suicie „Ave Industria” wystąpił Józef Skrzek wraz z towarzyszącymi mu artystami. Każdy dźwięk był wygrany i intonowany z ogromnym pietyzmem i mistrzostwem kompozytorskim, a w połączeniu z subtelnym, pełnym ciepła głosem Eli Skrzek, aksamitnym brzmieniem wiolonczeli, z zadziornym, niczym niosącym się po górskich halach brzmieniem gajd, flecików i skrzypiec, także z niezwykle energetycznym i ekspresyjnym rytmem wybijanym przez legendarnego perkusistę Jerzego Piotrowskiego z dawnego SBB, i w połączeniu z pięknie dobranym efektami świetlnymi stanowił magnetyczną, magiczną całość w tym rozedrganym, poindustrialnym obiekcie. Słowem, wszyscy mieli poczucie uczestnictwa w swoistym misterium ku czci Matki Bożej, a zasłuchanie w każdą frazę tego utworu mogłoby nie mieć końca.

Kolejny dzień festiwalu, któremu patronował Biskup Sosnowiecki dr Grzegorz Kaszak, przyniósł sztandarową pozycję programową festiwalu: Turniej Tenorów z Gwiazdą, który zawsze, a zatem i tym razem, odbywał się we wnętrzu świątyni pw. św. Stanisława B.M. Z orkiestrą zabrzańskich filharmoników wystąpili polsko – włoscy artyści: Przemysław Borys, Tomasz Kuk i Paolo Lardizzone. Gwiazdą wieczoru była mezzosopranistka Edyta Kulczak, śpiewaczka związana z nowojorska Metropolitan Opera. Za dyrygenckim pulpitem stanął Francesco Bottigliero z finezją i maestrią doglądający poszczególnych wykonań.

Całość związał słowem z właściwą sobie erudycją muzyczną i stosowną dozą humoru ks. prof. Paweł Sobierajski, który słuchaczom koncertu przypomniał postać patrona turnieju – Bogdana Paprockiego – wybitnego polskiego tenora, kilkakrotnie stawającego w turniejowe muzyczne szranki z młodszymi od siebie o kilka pokoleń artystami.

Publiczność gromkimi oklaskami nagradzała kolejne popisowe arie, a na koniec zarówno muzykom, śpiewakom i dyrygentowi zgotowała owację na stojąco.

Inny charakter miał trzeci dzień festiwalu, bowiem w krajobrazie Starego Miasta na scenie pojawili się laureaci zakończonego w przededniu festiwalu Diecezjalnego Konkursu Piosenki Maryjnej „Pieśnią sławimy Maryję”: Ada Ferdyn, Wiktoria Siudyka, Katarzyna Posikata, Wiktoria Kieca i zespół wokalny ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Jana Pawła II w Sułoszowej, a zaraz po nich rozśpiewana i roztańczona Arka Noego – zespół mający niezwykle liczne grono fanów zarówno w pokoleniu najmłodszym, jak i seniorów, których piosenki „Taki duży, taki mały” czy „Tato” znali chyba wszyscy, więc mogli angażować się do wspólnego śpiewania tych wpadających w ucho przebojów. I tu sacrum przeplatało się z profanum w jakże wdzięcznym wykonaniu grupy dzieciaków i profesjonalnych muzyków.

Od początku istnienia festiwalu organizatorem jednego z koncertów jest Śląska Izba Lekarska. Jest to ukłon w stronę lekarzy, który u zarania tworzyli to wielkie, zagłębiowskie święto muzyki. Zatem czwarty dzień festiwalu rozpoczął się Mszą św. w intencji środowiska medycznego w kościele św. Stanisława B.M. celebrowaną przez ks. kan. Jarosława Wolskiego, proboszcza parafii, w artystycznej oprawie Chóru Śląskiej Izby Lekarskiej „Cames” pod dyrekcją Doroty Dziełak-Szczepan z udziałem Jakuba Sozanów-Lubelskiego – tenora i organisty Antoniego Dwornika.

Czterodniową ucztę duchową zwieńczył koncert w wykonaniu tria sopranowego „Sopranissimo”, które tworzyły: Joanna Horodko, Magdalena Stefaniak i Agnieszka Adamczak. Widownia w Kopalni Kultury wypełniona była po brzegi wielbicielami pięknych głosów, zachwyconych urozmaiconym repertuarem trzech śpiewających dam. Zarówno towarzyszącą śpiewaczkom Orkiestrę Kameralną Filharmonii Zabrzańskiej, jak i cały koncert prowadził Sławomir Chrzanowski – dyrektor artystyczny festiwalu. Tego wieczoru jeszcze długo rozbrzmiewały oklaski i pełne radości okrzyki rozentuzjazmowanej publiczności.

Brawurowy finał wieńczący tegoroczny festiwal był dobrą zapowiedzią przyszłorocznej, jubileuszowej 20. edycji Festiwalu Ave Maria. Słów zachwytu pod adresem wszystkich wykonawców, jak i serdecznych podziękowań nie szczędzili przedstawiciele organizatorów festiwalu: burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec oraz proboszcz parafii św. Stanisława B.M. ks. Jarosław Wolski. I jak zapewniał dyrektor Sławomir Chrzanowski – pomysły na przyszłoroczny festiwal już się klarują – bo musi to być wyjątkowe wydarzenie, o co nie łatwo, bo jak pokazał chociażby tegoroczny festiwal – poprzeczka poziomu artystycznego została podniesiona bardzo wysoko.

Zdjęcia i tekst UM /Marek Mierzwiak, Wiesława Konopelska