Pamięci wyklętych bohaterów

miniaturaNabożeństwo modlitewne upamiętniające Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, odbyło się 1 marca 2019 roku w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika i celebrowane było przez proboszcza ks. kan. Jarosława Wolskiego.

Uczestniczyli w nim przedstawiciele władz miasta, radni Rady Miejskiej, reprezentanci Zakonu Rycerzy Kolumba, Harcerskiego Kręgu Seniorów, Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, a także młodzież szkoln. W tej bowiem świątyni, której patronem jest św. Stanisław – jeden z patronów naszej ojczyzny, od kilku lat widnieje, ufundowana przez Miasto Czeladź, tablica poświęcona bohaterom niechcianej przez dziesiątki lat historii Polski - niezłomnym członkom organizacji walczącej Wolność i Niezawisłość, której członkowie przeciwstawiali się sowieckiej okupacji. To na niej umieszczony został słynny cytat z wiersza Zbigniewa Herberta pt. „Wilki”: „Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy”.


Homilia wygłoszona przez ks. kanonika Jarosława Wolskiego

W wygłoszonej homilii ks. Jarosław Wolski zwrócił uwagę, zwłaszcza przedstawicielom młodego pokolenia, na nieprzypadkową datę tych obchodów: 1 marca 1951 roku, w słynnym z tortur więzieniu przy ulicy Rakowickiej na warszawskim Mokotowie, wykonano egzekucję na 7 żołnierzach Wolności i Niezawisłości. A byli to: Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józef Batory, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel i Józef Rzepka. Na śmierć skazał ich stalinowski rząd. A oni – mówił ks. Wolski – pozostali wierni swej przysiędze, która zawierała się w trzech słowach: Bóg, Honor , Ojczyzna. Zginęli za wiarę, niepodległy naród i rodziny. Przypomniał słowa z Ewangelii: „Nikt nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie. Żyjemy dla Pana, umieramy dla Pana”. - Krew była posiewem chrześcijaństwa, a ich krew stała sie zasiewem niepodległości naszej ojczyzny. Każda niepodległość jest nie tylko dana, ale zadana. Swoje życie złożyli dla tych wartości. Abyśmy byli godni tego dziedzictwa, jakim są żołnierze, których próbowano nazywać wyklętymi. – tymi słowami zakończył swoją homilię proboszcz.

Na zakończenie uroczystości delegacje złożyły pod tablicą wiązanki kwiatów.