Diecezjalna pielgrzymka chorych do Matki Bożej Pocieszenia w Czeladzi

miniaturaParafia pw. św. Stanisława B.M. w Czeladzi miała zaszczyt gościć u siebie pielgrzymów w ramach Diecezjalnej Pielgrzymki Chorych, która odbyła się w środę 7 września. Przybyłych pielgrzymów w ciepłych słowach przywitał gospodarz miejsca ksiądz kanonik Jarosław Wolski . Zaznaczył że wśród pielgrzymów znajduje się licząca 100 lat prezydentka honorowa Sodalicji Mariańskiej pani Anna Zarębska . To właśnie Sodalicja Mariańska od wielu lat jest w pierwszym rzędzie odpowiedzialna za przygotowywanie tejże pielgrzymki chorych. Ksiądz kanonik zaznaczył również że zostanie poświęcone wotum złoty łańcuszek, który będzieumieszczony w kaplicy Matki Bożej Pocieszenia. O godz. 10:30 do pielgrzymów konferencję wygłosił wicedyrektor Caritas diecezji sosnowieckiej ksiądz Łukasz Gładki . Uroczystej Mszy Świętej odprawionej o godz. 11:00 przewodniczył ksiądz Andrzej Nackowski – dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu.

W swej homilii celebrans odniósł się do apokaliptycznej wizji ukazanej przez świętego Jana. Zauważył, że obraz tam wykreowany może budzić trwogę i strach. Święty Jan Apostoł maluje przed nami widmo spustoszenia, gdyż pojawia się tam mająca rodzić niewiasta stojąca naprzeciw ognistego smoka, który zrzuca gwiazdy na ziemię. Dochodzi do pożarów, trzęsień ziemi, zagłady ludzkiej.

Święty Jan zapisał tę wizję w momencie, gdy Kościół był prześladowany. Można odczytać, że kobieta z tej wizji to Kościół, a smok to Cesarstwo Rzymskie prześladujące chrześcijan. Apostoł Jan zapewne zadawał sobie pytanie – dlaczego Bóg pozwala na tak wielką zagładę i prześladowania. Pamiętał bowiem obietnicę Chrystusa, iż bramy piekielne nigdy nie zniszczą Kościoła. Święty Jan pamiętał również doskonale scenę pod krzyżem, gdy umierający Chrystus uczynił Maryję także jego Matką i Matką wszystkich ludzi, wypowiadając słowa „Niewiasto – oto syn Twój”. Jezus zamienił wówczas moment śmierci w scenę narodzin Kościoła. Zatem Apostoł Jan pamiętał, że moment śmierci i prześladowania jest momentem narodzin dla Nieba.

W takich trudnych i ciężkich chwilach musimy pamiętać, że Chrystus oddał nam swoją Matkę. W chwili choroby i bólu musimy być świadomi, że ten czas może przynieść jeszcze coś dobrego. Jest to wciąż czas do ofiarnej służby innym, okazania bratniej miłości. Celebrans przywołał postać pewnej chorej kobiety, którą odwiedzał z sakramentami. Podczas jednej z jego wizyt poprosiła ona o numery telefonów innych obłożnie chorych osób. Zaczęła do nich dzwonić, wypytywać o zdrowie, okazywała im swoją troskę, życzliwość i zrozumienie. To wielka łaska, że mogła zdziałać jeszcze tyle dobrego, będąc przykuta do łóżka. Nawet w chorobie i cierpieniu możemy wciąż czynić dobro, wykorzystując czas, który pozostał nam wciąż na ziemi.

Pielgrzymi, którzy tak licznie przybyli, by błagać Matkę Bożą Pocieszenia o zdrowie i siły potrzebne w codziennych trudach, otrzymali Sakrament Namaszczenia oraz indywidualne błogosławieństwo. Po mszy świętej odbył się również poczęstunek na zewnątrz świątyni. Wszystko to mogło dokonać się dzięki zaangażowaniu stowarzyszeń parafialnych i wielu chętnych do pomocy parafian. Szczególne słowa uznania i wdzięczności należą się Sodalicji Mariańskiej, żywemu Różańcowi, Rycerzom Kolumba, pracownikom kościelnym i licznym osobom które pomogły w sprzątaniu kościoła i jego otoczenia oraz upiekły wspaniałe ciasta.

Relacja Agnieszka Babio & ks.Andrzej